
FORMALINA
Forma ucznia:
moja geba posilkuje sie ( constant ) scierem
a tylek ( constant ) rolami z Konstancina
znaki-ornamenty-pupciomozg
Forma zolnierza:
moja geba posilkuje sie ( constant) czaszka gumowa
a rece ( constant ) szmatami z Orzysza
brudy-mundurki-dupciomozg
Forma robotnika:
moja geba posilkuje sie ( constant ) wajcha
a nogi ( constant ) cykaczem z Bloni
fajranty-drelichy-cybermozg
Forma meza:
moja geba posilkuje sie ( constant ) wyprawkowym systemem
a serce ( constant ) zlaczone z Konstancja
kocha,kocha i formuje nasze dziecko.
Telewizor. W telewizorze kominek i płomienie, przy ekranie człowiek grzejący ręce, ubrany w łachmany, obok niego siedzi drugi człowiek, też w łachmanach. Obaj płci męskiej. Grzeją ręce w milczeniu.
Y- Chyba trzeba zmienić kanał, zjadłbym coś.
X pstryka, na ekranie śliczny hamburger.
Y- Wygląda na niedosmażony. Zresztą mam już dosyć tego gówna.
X- To co ? Może frytki albo pizzę ?
Y- Też nie. Na przykład schab z kapustą, a do tego tak z sałateczką.
X sięga po gazetę, przegląda ją, patrzy na zegarek.
X- Może da się zrobić. Ale trzeba czekać do 5.00. Będzie “Gotuj razem z nami”. Może trafi się coś extra.
Y{zamyślony}- Piąta, piąta...
X- Ty, słuchaj, a gdybyśmy tak poszli do baru, tu niedaleko.
Y{z niesmakiem}- Ja wiem...
2.
Siedzą X i Y, palą papierosy, na ekranie telewizora znów płomienie.
Y{opatulając się płaszczem}- Zrób jaśniej albo głośniej, bo kurewsko zimno.
X{manipuluje przy telewizorze}- Jest już na maxa. Zobaczymy czy to coś da.
X siada, palą w milczeniu, Y kończy papierosa, , rzuca na ziemię, przydeptuje butem}
Y{do siebie}- Coraz gorsze...
X- Mówiłeś coś ?
Y- Nieważne...
Chwila milczenia.
X-Słuchaj, może kupilibyśmy większy telewizor, jest tak samo zimno jak było...
Y milczy, X czeka chwilę.
X – Ej, słyszałeś co mówiłem ?
Y- Tak ?
X- Mówiłem, żebyśmy kupili większ
y telewizor.Y{macha lekceważąco ręką}
Po chwili.
Y- Wiesz, kręci mnie ta mała z dziewiątki.
X- To co za kłopot, możesz ją mieć w każdej chwili.
Y- Wiem, ale chciałbym, żeby to było wreszcie jakoś inaczej, żebym wreszcie poczuł, że to jest to.
X- Pierdolisz głupoty. Powiedz czego tak naprawdę byś chciał.
Y- No, żeby zajęła się mną, żebym wiedział, że jest ze mną , a nie tylko numerek i po sprawie. Nie mówię, seks to fajna rzecz, ale wiesz...
Siedzą w milczeniu, X bierze pilota.
X- Przerzucić ci na dziewiątkę ?
3.
To co zwykle – telewizor i płomienie na ekranie. X siedzi, na głowie ma wielką czerwoną czapkę, obok Y struga kawałek drewna.
X- Co robisz ?
Y struga dalej.
X- To na opał ? Lepsze będą baterie.
Y struga jeszcze przez chwilę , potem rzuca drewno w ką
t.Y- Dupa, nie wyszło !
X- A co miało wyjść ?
Y-Ludzik, chciałem zrobić małego człowieka.
X- Są lepsze sposoby...
Y- Zgłupiałeś ?! Taki drewniany jest najlepszy. Nie zdechnie z głodu jak go zostawisz na dwa dni. Nie pobiją go, nie będzie brał dragów. Nie odezwie się nieproszony, nie będzie pyskował, ani chciał pieniędzy... A poza tym, jak się znudzi, będę mógł sobie zrobić nowego.
X- A po cholerę ci on ?
Y- Fajnie jest mieć kogoś, kto jest od ciebie zależny.
X- Tamten był zły ?
Y- Za bardzo był podobny do
mnie.