| OGNIOODPORNA POCZEKALNIA (wybierz wersję, która najbardziej ciodpowiada) |
| Filip Zawada |
|
Stoimy na początku Cel jest dwa piętra wyźej Czuję źe musisz nacisnąć domofon a ja nie mogę cię pocałować Zaraźamy się juź ponad dwa tygodnie Zrób to z zaskoczenia Wceluj palcem w tę czarną piątkę tak źeby nikt nie zauwaźył 2 Szybkość jest czymś podniecającym Wykonywanie czynności tak szybko źe nie moźna ich zauwaźyć prowadzi do punktu wyjścia Znowu naciskasz domofon i tym razem Sosna jest w domu Poźegnanie dzieli się na dwie części których nie moźna rozszyfrować tylko zaskoczyć Hałas jest doskonałą formą obezwładniającą Tak robią samoloty kiedy rzucają się na nasze wspólne dobro Przeciwności działają tak naturalnie źe łatwo się do nich przyzwyczaić 3 Twój język jest płynem Uodporniliśmy się na wszystko Nie moźna zarazić cieczy Ciecz moźna zatruć Dwa piętra wyźej czeka twoja przyjaciółka która umie tańczyć i moźe się niepokoi źe tak długo się nie pojawiasz Po raz trzeci naciskam domofon Tym razem bez sensu 4 Wracam Zaczynam kaszleć i nic nie mogę z tym zrobić Ten blok w którym znikłaś nie ma schodów przeciwpoźarowych Ogień juź nie jest zagroźeniem Strach moźna zaleczyć wiarą Na klina Pierwsze spłoną dywany. |