Pies Wiedzacz   


   3M Podleś   



A ileź drogi trzeba przejść by dojść do Psa Wiedzacza! Ileź mórztrzeba przepłynąć, ileź rzek przekroczyć! Ileź trzeba się
nacierpieć i naślimaczyć Tylko Igor wie, ile. Dlatego ma szansęujrzenia Psa Wiedzacza. Godziny mijają, a on go kontempluje.
No i co, Psie Wiedzaczu? - pyta Igor z naboźnym lękiem. Pies
Wiedzacz uśmiecha się tylko. Wygląda jak jamnik o plastikowychoczach.
Ach, Igorze, Igorze - odzywa się Pies Wiedzacz, merdając
językiem.
Wyglądasz jak jamnik o plastikowych oczach - odpowiada na toIgor. Pies Wiedzacz uśmiecha się.
Bo ja jestem jamnikiem o oczach z plastiku. Wszyscy to wiedzą,
tylko ty Igorze o tym nie wiedziałeś.
Ale ja mam całą listę pytań! - próbuje Igor i wyjmuje nawetlistę, długą od morza do morza.
Tak, ja znam twoje pytania - miauczy Pies Wiedzacz, groźąc łapą.
Proszę spojrzeć, chociaź na kilka pytań dotyczących źycia! -
płacze Igor, ale Pies Wiedzacz prycha pogardliwie.
Głupcze, powinieneś wiedzieć, źe Psy Wiedzacze nie zerkają napytania Igorów. Kiedyś to pewnie zrozumiesz, ale teraz... -
jamnik spluwa w lewo i na boczku.
Słońce dawno skryło się za góry, Igor przez cały czas błagał PsaWiedzacza, a Pies prychał. "I tak przez całe źycie"- zmartwił
się Igor. Pies wiedział chyba o jego myślach, nie od parady byłPsem Wiedzaczem. Milczał, sycąc się upadkiem Igora.
Trwało to i trwało, aź Igor zdenerwował się i kopnął Psa. Ta
historia kończy się jednak pozytywnie. Z pewnością słyszeliścieo Igorze Wiedzaczu, siedzącym za rzekami i morzami. To właśnie
on. W ten sposób zginął ostatni na świecie Pies Wiedzacz