| 8 GRUDNIA 92 |
| Magdalena Czerwiec |
|
Małe kryształowe lusterko Kilka zastygłych kropel Słodka, śliczna perełko Weszłaś w dzień zimny jak sopel Urodzona z własnych łez Moźe zrozumiesz sens Wystukanych deszczem taktów Powtarzanych echem wiatrów Dopóki ktoś nie wyrwie cię Z ukochanych ciepłych rąk Dopóki nie ogarnie koszmarny sen Zimnych, oschłych, okrutnych męk Zamknę cię w złoto Będę chwalić i czcić Ale wszystko po to Żebyś uzupełniła wisielczą na szyi nić Tam szereg tobie podobnych Nanizanych Wyzutych z uczuć godnych Oszukanych... |