| 24 LUTEGO 93 |
| Magdalena Czerwiec |
|
Na jakimś mostku przez rzeczkę Nagle zostałam sama Przed chwilą byłam w tłumie, przed chwilą jeszcze Przed chwilą jeszcze się śmiałam Ani wrócić, ani zostać, ani przejść Coś mnie ciągnie to w jedną, to w drugą stronę Coraz się oddala kaźdy brzeg Mostek zapada - chwila i utonę Utknęłam na tym przeklętym moście I coraz mi trudniej dojrzeć ukochane ślady Los zamarł w tragicznym geście Oczy utkwiły w jakimś punkcie martwym Drźę pod kaźdym jego szelestem Chcę wyrwać się z tej farsy Z jakimś tragicznym podtekstem |