OPŁATEK X   


   Bogusław Kopiec   




Nakłuwac uszy Żeby od teraz
przestać palić Równieź nie pić piwa
Ani wódką glacy wycierać
za Brodskiego W pokrzywach
adwentu Czy na targu z brzękiem
jednakowym Zadbać lepiej o węgiel

Przytulię zadbać w ścianach
czterech Poboźną ciszę teź w zanadrzu
ciułać Gdy do świtania
Trampa wcięło Animozja płaczu
i wycia Kostnieje ospą w zamrozie
Warczą spuchnięte dechy na podłodze

Spuchniętej chandry zaledwo
aby nie gościć pod jemiołą zwiędłą
Czyź niczym spełznie zwrotka
spełnień Gałęzie jodły dla upartego
grzdyla lśnią Jak dzieciństwa wilgotna
poduszka kolęda się nuci ze śniegu