NIE BĘDZIE WIOSNY   


   Miłka Malzahn   





za oknem blade usta śniegu
całują domy, ulice, latarnie
wyraźny kontur miasta zimy
kładzie się cieniem w sercach przechodniów
nie, nie będzie wiosny
nie będzie wiosny, nie będzie wiooosny (tam, tadam ta, ta tadam)
odbiły mury zieloną pamięć drzewa
zastygły parki, nikt dawno tu nie śpiewał
umilkło wszystko w zasięgu spojrzeń wiatru
na linii frontu chłodnego świat przymarzł i zasnął
nie, nie będzie wiosny...

usnęły w zimie gorące serca dziewcząt
juź nie chcą płakać i pragnąć wcale nie chcą
bez makijaźu wychodzą na ulice
blade oczy kochają plakaty przed kinem

nieeeeeeeeeeeee
nie będzie wiosny
wiosny nie będzie
na, nananana, na, nananana na

(a teraz słychać zamierające ptaszki ućwierknięte)