- Ile razy mam ci mówić, źebyś małych nie opuszczała! - krzyknął
ojciec.
Przebiegł mnie dreszcz, jak zawsze, kiedy ktoś jest wobec mniebrutalny.
- Staram się niczego nie przeoczyć - odpowiedziałam
najspokojniej jak potrafiłam, chociaź wewnątrz we mnie wrzało.Zaraz, zaraz, wrzało czy warło? Jaka forma jest poprawna? Doktor
Cedzak nic na ten temat nie mówił. Ten nieoczekiwanieuświadomiony problem fleksyjny całkowicie zaprzątnął moją uwagę
i w efekcie ponownie przeoczyłam kilka nieduźych ziemniaków.
- Picko grochowa! Zaś źeś małe opuściła!
- Przepraszam ojca, zamyśliłam się. Obiecuję ojcu, źe juź sięnie powtórzy - powiedziałam grzecznie, chociaź wciąź we mnie
wrzało lub warło. I w tym momencie niezamierzenie utrafiłamkopaczką prosto w sam środek okazałego ziemniaka, rozłupując go
na dwie nieomal równe części.
- Dupo wołowa! Ciebie do gnoju, a nie do kopania! Nic cię natych studiach nie nauczyli.!
Och, jak ja bym chciała mieć prawdziwego kochającego ojca, jak
moje koleźanki z miasta! Kulturalnego męźczyznę w sile w wieku,w okularach, czytającego ksiąźki i pracującego umysłowo, który
nigdy w źyciu nie nazwałby jedynej córki słowem tak wulgarnym iprostackim. Miałam w tej chwili ochotę jego uderzyć kopaczką i
przepołowić jak ten nieszczęsny ziemniak, ale przecieź nigdy bym nie potrafiła podnieść ręki na człowieka, więc tylko strumienie
łez polały się po mojej czerwonej ze wstydu twarzy. Z niemymwyrzutem spojrzałam mu w oczy. Mimo swoich 45 lat sprawiał
wraźenie starca lub zdegenerowanego alkoholika, jacy grzebią wśmietnikach. Małe chytre oczka ginęły w jego pomarszczonej
fizjonomii. Miał jednak ludzie uczucia, bo odrzucił kopaczkę iobjął mnie swoimi brudnymi od ziemi kościstymi rękami.
- No co ty Ania? Nie płacz dziecko, bo się ojcu serce kraje. Nie
płacz dziecko, ja tak z nerw do ciebie. Ja ciebie kocham, jatobie bym wszystko dał. To dla ciebie ja te kartofle zasadził,
źeby pieniąźki tobie do miasta uszykować, za te kartofle. Ja ztych kartofli na twoje studia pięć lat dawałem, i teraz teź
tobie dam, zanim tego magistra obronisz i jaką robotę seznajdziesz i chłopa.