Stowarzyszenie Robotników
    
Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników (International Workers Association)
Latem 1920 roku w Moskwie, nowopowołana Trzecia Międzynarodówka zaproponowała utworzenie Międzynarodówki Czerwonych Związków Zawodowych. W grudniu tego samego roku syndykaliści spotkali się w Berlinie i postanowili zareagować na tego typu inicjatywę. Wysunęli oni kilkanaście punktów, które miały być warunkami, od spełnienia których zależało to czy syndykaliści przystąpią do Międzynarodówki:
"Absolutna niezależność ruchu od jakichkolwiek partii politycznych i założenie, iż zmiany społeczne mogą być przeprowadzone jedynie przez ekonomiczne organizacje klas pracujących".
Następnie syndykaliści udali się do Moskwy. Konferencja zwołana w celu utworzenia Międzynarodówki Czerwonych Związków Zawodowych okazała się być farsą. Od samego początku kontrolowana była przez Centralny Alians Rosyjskich Związków Zawodowych, czyli bolszewików. Syndykaliści byli w mniejszości, ich siedem warunków zostało zignorowanych. Ale praca wykonana na grudniowym zjeździe w Berlinie nie poszła na marne.
Syndykaliści spotkali się ponownie w październiku 1921 roku w Dusseldorfie i rozpoczęli przygotowania do zwołania międzynarodowej konwencji wszystkich organizacji syndykalistycznych. Miała ona miejsce w grudniu 1922 roku w Berlinie i wciąż, aż do dzisiejszego dnia pozostaje największym spotkaniem syndykalistów, rewolucyjnych syndykalistów i anarchosyndykalistów jakie kiedykolwiek się odbyło. Przybyli delegaci z Federation Obrera Regional Argentina (200 tyś. członków), Industrial Workers of the World w Chile (20 tyś.), Związek Na Rzecz Syndykalistycznej Propagandy z Danii (600), Freie Arbeiter Union z Niemiec (120 tyś.), National Arbeids Sekretariat z Holandii (22500), Union Sindicale Italiana (500 tyś.), Norsk Syndikalistik Federasjon z Norwegii (20 tyś.), Confederacao Geral do Trabalho z Portugalii (150 tyś.), Sveriges Arbetares Centralorganisation ze Szwecji (32 tyś.), Comite de Defence Syndicaliste Revolutionaire z Francji (100 tyś.), Federation du Batiment z Paryża (32 tyś.) również obecni byli delega ci z meksykańskiej Confederacion General de Trabajadores oraz rosyjscy anarchosyndykaliści. Największa organizacja anarchosyndykalistyczna - Confederacion Nacional del Trabajo (CNT) z Hiszpanii nie mogła przysłać swoich delegatów ze względu na to, że toczyła zażartą walkę klasową z dyktaturą Primo de Riviery. W późniejszym czasie CNT przystąpiło do IWA na zjeździe w Saragossie w 1923 roku.
Kongres berliński przyjął nazwę Interenational Workmen's Association, później zmienioną na International Workers Association. Przyjęto również "Zasady, Cele i Statuty" mające być podłożem zasad rewolucyjnego syndykalizmu. "Zasady..." przez dziesiątki lat były jedynie w minimalnym stopniu zmieniane, tak więc do dzisiaj stanowią fundament dla działania IWA i prowadzenia walki o emancypację międzynarodowej klasy robotniczej.
W latach dwudziestych IWA rozwijało się i coraz więcej organizacji przyłączało się bądź nawiązywało kontakt z międzynarodowym sekretariatem IWA. Organizację anarchosyndykalistów i syndykalistów powstawały w Urugwaju, Bułgarii, Polsce, Japonii, Australii, Południowej Afryce, Paragwaju, Północnej Afryce i wszędzie tam gdzie rozwijał się przemysł.
Sukces bolszewickiej kontrrewolucji uczynił wiele szkód niezależnemu ruchowi robotniczemu poza Rosją, wielu robotników znalazło się pod wrażeniem nowych panów na Kremlu i niemal każdy europejski kraj doświadczył narodzin "komunistycznych" partii w pierwszych latach po I Wojnie Światowej. Pomimo to IWA i ruch syndykalistyczny byli w stanie rozpoznać dwulicowość bolszewików i powstrzymywali się od współpracy z nimi. Jednak w tym okresie prawdziwym zagrożeniem dla syndykalizmu stał się również faszyzm.
USI we Włoszech było w 1920 roku jedną z największych organizacji syndykalistycznych na świecie lecz z dojściem do władzy Mussoliniego i faszystów stali się również jedną z pierwszych organizacji zmuszonych do zejścia do podziemia i praktycznie zaprzestania działalności ze względu na szerzący się nacjonalizm w kręgach robotniczych. FAUD w Niemczech, NSV w Holandii, CGT w Portugalii, CDSR we Francji i wiele innych organizacji w Europie i Ameryce Płd. nie było w stanie przetrwać faszystowskiej ofensywy w latach trzydziestych i czterdziestych.
W czasie wybuchu hiszpańskiej rewolucji i wojny domowej w 1936 roku, wiele organizacji, które mogły pomóc CNT nie było w stanie tego zrobić ze względu na walkę jaką same musiały prowadzić o przetrwanie. Ostatni przedwojenny kongres IWA odbył się w Paryżu w 1938 roku. Na tym zjeździe przyjęto do IWA Związek Związków Zawodowych z Polski liczący 130 tyś. członków.
Wraz z wybuchem II WŚ i okupacją faszystowską większej części Europy, ruch związkowy znalazł się poza prawem. Wszystkie organizacje robotnicze zostały zdelegalizowane a wielu robotniczych działaczy trafiło do obozów koncentracyjnych. Przeprowadzono ok. tysiąca procesów przeciwko członkom FAUD w Niemczech. Wydawca organu FAUD "Der Syndikalist", Gerhard Wartenberg został zamordowany w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen. Karl Windhoff, delegat na zjazd IWA w Madrycie w 1931, został doprowadzony do choroby psychicznej a następnie stracony w nazistowskim obozie śmierci.
W Polsce, robotnicy skupieni w ZZZ podjęli walkę przeciwko nazistom, tak jak uczyniło to Polskie Stowarzyszenie Syndykalistyczne w 1944, które wydawało podziemną gazetę "Syndykalista". Wielu z nich zginęło w Powstaniu Warszawskim, w którym brali udział nie jako indywidualne osoby ale jako zorganizowana formacja.
W Hiszpanii po zwycięstwie Franco oraz jego nazistowskich i chrześcijańsko-demokratycznych zwolenników, CNT musiało zejść do podziemia. Inaczej niż komuniści, którzy mieli gdzie uciekać, tylko niewielu bojownikom CNT udało się wydostać za granicę. Wielu wolało wybrać śmierć niż poddanie się faszystom. Część z uciekinierów trafiła do Francji gdzie wkrótce zasiliła francuski ruch oporu. Jedna z małych grup uciekinierów trafiła do Rosji gdzie brała udział w obronie Leningradu przed niemieckimi czołgami zimą 1941 roku. Większość towarzyszy z CNT wzięło aktywny udział w formowaniu hiszpańskiego podziemia. W czasie wojny pomagali brytyjskim lotnikom, Żydom i antyfaszystom wydostać się poprzez Hiszpanię z okupowanej Europy. Odpłacono im słono za poświęcenie, kiedy to w 1944 roku Brytyjczycy przekazali reżimowi Franco nazwiska aktywistów działających w podziemiu.
Pod koniec II WŚ ruch syndykalistyczny i IWA były praktycznie całkowicie zniszczone. Po wojnie CNT funkcjonowało jako organizacja na wygnaniu choć wielu anarchosyndykalistów prowadziło walkę z dyktaturą Franco aż do jego śmierci w 1975 roku. Wielu z nich zginęło z rąk faszystowskich bojówek lub w wyniku okrutnych tortur w więzieniach.
W maju 1951 roku IWA przeprowadziła pierwszy po wojnie kongres w Toulouse. IWA była znacznie mniejszą organizacją niż przed wojną. Tak czy inaczej na kongresie pojawiło się wielu delegatów organizacji z różnych stron świata: ALC (Kuba), FFS (Niemcy), USI (Włochy), NSV (Holandia), CNTF (Francja), SAC (Szwecja), FORA (Argentyna), SWF (Wlk. Brytania), NSF (Norwegia), FSD (Dania), BHS (Austria), CNTB (Bułgaria {na wygnaniu}), CNT i FIJL (Hiszpania) również FORU z Urugwaju przysłała list poparcia a delegaci CGT z Portugalii dojechali później. Jednak warunki dla reaktywowania ruchu anarchosyndykalistycznego nie były sprzyjające. Alianci po zakończeniu wojny narzucili swój sposób organizacji ruchów związkowych. Na wschodzie Rosjanie nie zezwalali na działanie jakichkolwiek związków syndykalistycznych, nie było nawet mowy o strajkach czy też o walce o prawa robotnicze. "Związki zawodowe" w Polsce, Czechosłowacji, na Węgrzech, w NRD, Bułgarii i innych krajach nie różniły się bardzo od nazistowskich organizacji pra cowniczych całkowicie podporządkowanych państwu. Sytuacja w Europie Zachodniej była nie wiele lepsza. Brytyjski rząd w porozumieniu z amerykańskimi bossami robił wszystko aby ruch robotniczy w Niemczech i wszelkie związki zawodowe były w jak największym stopniu kontrolowane przez bossów i stwarzały jak najmniej kłopotów. Podobnie było we Włoszech gdzie Amerykanie wydali dużo pieniędzy aby zapobiec powstawaniu niezależnych związków zawodowych. Pomocny był w tym również Kościół Katolicki, który poprzez partie chrześcijańsko-demokratyczne tworzyły reformistyczne związki skupione w Federacji Pracy Świata Chrześcijańskiego, Międzynarodówce Związków Zawodowych z siedzibą w Brukseli.
W latach 50-tych IWA kontynuowała swoją walkę, lecz niestety doszło do wielu nieporozumień co do tego jakie zająć stanowisko wobec nowego porządku ekonomicznego - spowodowało to podział ruchu. Istnieją również podejrzenia, iż było to sprowokowane przez CIA i Kościół Katolicki. Pod koniec lat 50-tych z IWA wystąpiła szwecka organizacja SAC. Od dłuższego czasu można było zaobserwować oddalanie się SAC'u od idei rewolucyjnego syndykalizmu w stronę zbliżenia z reformistycznymi oficjalnymi związkami zawodowymi. SAC wytworzył biurokratyczną elitę, która daleka była od chęci prowadzenia radykalnej walki klasowej, tym bardziej, że szwecka gospodarka rozwijała się a Szwecja szybko bogaciła się. Kierownictwo SAC postanowiło przyłączyć się do tego rodzaju porządku potępiając IWA o błędny stosunek wobec rzeczywistości co nie pozwala wpływać na sytuację pracowników na całym świecie.
Lata 60-te były okresem najniższej aktywności IWA, wszystkie sekcje poświęciły się jedynie działalności propagandowej, wielu aktywistów w Hiszpanii działało w istniejących tam strukturach związkowych krzewiąc idee anarchosyndykalizmu. Duńskie NSV rozpadło się, lecz wkrótce pojawiła się nowa organizacja OVB, licząca 13 tyś. członków, którzy niestety nie chcieli wstąpić do IWA. Przeprowadzono szereg kongresów IWA w Montpellier w 1971, w Paryżu w 1976 i 1979 lecz dopiero na początku lat 80-tych nastąpił rozkwit organizacji.
Pisząc o takich rzeczach nie zawsze można podać dokładnej daty kiedy idea na nowo powraca do umysłów ludzi. Jednak w wypadku IWA był to dzień kiedy hiszpański rzeźnik Franco zmarł. Po śmierci mordercy, CNT w Hiszpanii odżyło. Dosłownie z dnia na dzień liczba bojowników CNT wzrosła z kilkuset do ponad 150 tyś. Nie było to dziełem przypadku lecz wieloletniej mozolnej pracy działaczy CNT i FIJL (anarchistyczna młodzieżówka). Tak gwałtowny rozwój organizacji ucieszył działaczy CNT i IWA, natomiast przeraził nie tylko hiszpańskie państwo, kościół i bossów ale również socjaldemokratów z UGT, którzy przez wiele lat postrzegani byli jako jedyny "opór" wobec reżimu Franco.
Siły, które przeciwstawiono CNT i IWA były praktycznie nieograniczone. Hiszpańscy bossowie i ich zagraniczni sprzymierzeńcy robili wszystko aby zniszczyć organizację, zarówno od wewnątrz poprzez podstawionych ludzi jak również z zewnątrz.
Po 5-tym kongresie CNT w Madrycie w 1979 roku, doszło do próby wyeliminowania anarchosyndykalistów z organizacji, pojawiły się sugestię, iż ruch robotniczy nie jest w stanie skutecznie działać bez współpracy z Międzynarodówką Chrześcijańsko - Demokratycznych Związków Zawodowych jak również, że organizacja powinna działać w ramach prawa. Wielu spośród tych, którzy trafili do organizacji nie było anarchosyndykalistami co nie stanowiło problemu. IWA zawsze przyjmowała w swoje szeregi niezależnych działaczy politycznych. Jednak marzenie trockistów, maoistów i katolików aby kontrolować tak dużą organizację robotniczą doprowadziło do przeniknięcia tego rodzaju grup do szeregów CNT. Kiedy spostrzegli, że przejęcie kontroli nad organizacją jest niemożliwe postanowili ją rozbić. Jeszcze przed kolejnym kongresem w 1983 roku powstało więc "alternatywne" CNT.
Jednak niezależnie od wewnętrznej walki w szeregach hiszpańskiego CNT, sekcje IWA zaczęły się rozwijać. Francuska sekcja również znana jako CNT, znów stała się aktywnym związkiem zawodowym. Podobnie USI we Włoszech powróciło na arenę walki robotniczej. Japońska sekcja AIT, która później zmieniła nazwę na Workers Solidarity Movement rozpoczęła aktywną działalność w środowiskach robotniczych.
W 1984 roku w Madrycie odbył się 17-ty kongres IWA, na którym po raz pierwszy od trzech dekad spotkali się delegaci trzech związków zawodowych. Rozwinęły się również sekcje propagandowe. CNT-AIT Hiszpania, francuskie CNT, włoskie USI stworzyły sekcje związków zawodowych. Brytyjskie DAM, ASF ze Szwecji, ASO z Danii, norweskie NSF, zachodnioniemieckie FAU, bułgarskie CNT (na wygnaniu), LWG z USA, WSM z Japonii, FORA z Argentyny i wenezuelskie FORVE stworzyły sekcje propagandowe. Dla IWA był to poważny krok naprzód, a dla hiszpańskich towarzyszy z CNT oznaczało to, że nie pozostają osamotnieni w swojej walce o zrealizowanie idei anarchosyndykalizmu.
Dziś problemy z jakimi borykało się CNT pozostały daleko w przeszłości. Liczba członków jest niższa niż w 1977 roku lecz członkowie CNT stanowią silną i dobrze zorganizowaną grupę przygotowaną do nieuniknionej walki.
Strajk brytyjskich górników w 1984/85 pokazał działaczom IWA jak ważna jest międzynarodowa współpraca i utrzymywanie sieci międzynarodowych robotniczych bojowników. Nowe sekcje Międzynarodówki wciąż powstają w różnych krajach, grupy z Australii, Portugalii, Urugwaju, Brazylii i Polski utrzymują regularny kontakt z IWA. Bojownicy polskiej "Solidarności" i boliwijskiego COB prowadzili rozmowy z sekretariatem IWA w celu koordynowania akcji wzajemnego wspierania się. Informacje o ponadnarodowych korporacjach i wrogach klasowych gromadzone są przez sekretariat w celu wykorzystania ich przez wszystkie sekcje IWA.
Tłumaczenie materiałów propagandowych, drukowanie i rozpowszechnianie materiałów do krajów gdzie nie ma anarchosyndykalistycznych grup, zbieranie funduszy na wspieranie strajkujących, organizacja spotkań dyskusyjnych to tylko niektóre z zadań jakich podejmują się sekcje IWA po to byśmy mogli żyć w świecie bez strachu i terroru.