Tatry     



Nie dawniej jak rok temu prezydent Kwaśniewski zaskoczył nas swoim nowym, niesamowitym pomysłem - zrobieniem olimpiady zimowej w Zakopanym. Zapewnił, iż dołoży wszelkich starań, aby pomysł ten zrealizować. Jednak nikt nie potraktował go poważnie, bo kto przy zdrowych zmysłach chciałby organizować igrzyska w tak unikalnych górach jak Tatry? Potem sprawa ucichła, wszyscy myśleli, że tradycyjnie „rozeszło się po kościach". My też tak myśleliśmy. Okazało się jednak, że to cisza przed burzą: mianowicie rolę ideologów olimpiady przejęli burmistrz Zakopanego i prezydent Krakowa. Klecą oni właśnie raport, który ma być wysłany do MKOL-u. W raporcie tym zawarta jest prośba o zorganizowanie olimpiady w Zakopanym...
Opowiadanie absurdów może bawić, jednak próba wprowadzania ich w życie przestaje być śmieszna. Czy ci, którzy tak chcą olimpiady, zdają sobie sprawę do czego ona doprowadzi? Każdy kto był w ostatnich latach w tzw. sezonie w Zakopanym widział, że marnych 20 tys. ludzi przyjeżdżających tam w czasie ferii, totalnie korkuje miasto i zamienia szlaki turystyczne w deptaki, po których płynie rzeka ludzi. Już teraz wszyscy przywiązani do tych gór biją na alarm, że ludzi w Tatrach jest za dużo. Więc co się stanie, gdy przyjedzie tam 500 tys. - a może i milion ludzi? A tyle właśnie przyjeżdża na olimpiady zimowe.
Olimpiady w Alpach przyniosły nieodwracalną dewastację środowiska naturalnego, więc nie trudno się domyślić co stanie się z Tatrami, których można przyrównywać rozmiarami do średniej doliny alpejskiej.
Sumując:
Pierwszym problemem związanym z organizacją olimpiady są tłumy ludzi, które zadepczą, zasypią śmieciami i zasikają całe góry. Drugim problemem jest fakt totalnego nieprzystosowania Tatr i Zakopanego do wymogów olimpijskich. Musimy być świadomi, że w wypadku zgody na zorganizowanie olimpiady w Tatrach, doczekamy się budowy: autostrady i szybkiej linii kolejowej Zakopane - Kraków, licznych stadionów, hoteli, itp. to ostatecznie pozbawi Tatr resztek dzikości i uroku jaki się w nich ukrywa.
Oczywiście w zamian za zniszczenia, jako rekompensatę, władza zapewne zbuduje dla Zakopanego oczyszczalnie ścieków, doprowadzi do zagospodarowania wód geotermalnych ( jedno z „najczystszych" źródeł energii), itp.
Trzeba jednak zadać sobie pytanie, czy to się opłaca? Nam wydaje się, że smog wiszący każdej zimy nad Zakopanem, będzie niczym w porównaniu z tornadem, jakim jest ewentualna olimpiada.
Każdy kto czuje się w jakikolwiek sposób związany z Tatrami i chciałby włączyć się do akcji o ich uratowanie, proszony jest o kontakt: P.O.BOX 71 01-125 Warszawa 102
Stowarzyszenie „Nie! - olimpiadzie w Tatrach"